• SUBSCRIBE
  • FACEBOOK
  • TWITTER

Ostatnim plusem, którym znalazłem w tej produkcji jest zabawa w kooperacji. W tym trybie wspólnie z nawet trzema znajomymi można przejść cały tryb fabularny. Wyżej wypisane ochy i achy tracą jednak jeśli zaraz do tego wszystkiego dołożę listę wad, które zauważyłem podczas zabawy.

Faktem jest, że nadal po 2 strzałach padamy i jesteśmy ciężko ranni, dobrze, że opatrywanie ran trwa z 30 sekund, ale pytanie czemu jak zginę wczytywanie od nowa misji trwa tak długo? Nawet wgranie tej gry na dysk twardy konsoli nie poprawia tej sytuacji. Wczytanie danej lokacji trwa bowiem około 20 – 30 sekund. Dużo ? Dla mnie tak, a argumenty typu, że oddano nam szerokie i rozległe tereny obalę tym, że gdy pójdę w bok i oddzielę się od drużyny to nagle padam trupem. Niestety, musimy trzymać się czysto wyznaczonej ścieżki. Szkoda, gdyż ja czasami lubię sobie pójść w drugą stronę i zaatakować przeciwnika, w taki sposób aby ten był zaskoczony.

Uproszczenie komend, które mają sprawić, że „nowi gracze szybciej wdrożą się tę produkcję” jest dobre, ale tylko na początku. Potem okazuje się, że te rozkazy są takie proste, że nie wiem czy żołnierz chciałby je wykonywać. Idź tu, broń tego, stań itp. Rozumiem, że jest to gra taktyczna, ale nie wiem czy ta cała strategia ma składać się z jednego lakonicznego zdania, a czasami pojedynczego słowa. Planowanie więc dłuższych i bardziej skomplikowanych działań ograniczono tutaj do minimum, a więc pole manewru jest dosyć małe. Tym samym najważniejsza cecha tej produkcji została praktycznie wykreślona.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze słaba, jak na dzisiejsze czasy, grafika. laptopy poleasingowe Kraków Fakt amerykanie są nawet dobrze wykonani (dobra mimika twarzy, wyraziste sylwetki etc.), ale ich przeciwnicy to jakieś kanciaste kukiełki biegające w pokraczny sposób. Z czasem zacząłem się nawet zastanawiać jak ktoś mógł tak słabo oddać fizykę. Okropnie prezentują się również ząbki na obiektach, czy też doczytujące się przed nosem drzewa etc. Parsknąłem za to śmiechem kiedy zobaczyłem, jak rakieta uderzająca w domek nie niszczy go, a jedynie okrywa czarnym pyłem. Naprawdę Codemasters się nie postarało. Po tym, co zobaczyłem w F1 2010 spodziewałem się, że „mistrzowie kodu” również tutaj dadzą popis swoich umiejętności. Jak widać strasznie się pomyliłem. Dobrze przynajmniej, że jak już się wszystko doczyta to plenery Tadżykistanu czasem potrafią zachwycić – zachodzące słońce w dolinie robi wrażenie.

Dźwięk jest nawet, nawet muzyki jest co prawda, jak na lekarstwo, ale jak już coś usłyszymy w radiu to będzie to jakaś muzyka country etc. Niemniej głosy poszczególnych postaci są dobrze podłożone i pasują do młodych wojskowych chłopaków, którzy zaciągnęli się do amerykańskiej armii.

Jaka w takim razie jest gra Operation Flashpoint Red River? To typowy średniak, który ma w sobie ciekawe rozwiązania, ale to też tytuł posiadający sporo problemów technicznych i uproszczeń, które skutecznie odstraszają lub po prostu odbierają chęć do dalszej zabawy. Niby długość gry jest lepsza (8-10 godzin zabawy) niż w konkurencyjnych tytułach, ale ile osób po 3-4 godzinach będzie chciało do niego powrócić? Raczej nieliczni. Po prostu czasem wydaję się, że twórcy z jednej strony chcieli powrócić do korzeni, a z drugiej stworzyć coś na miarę Call of Duty. Niestety średnio im to wyszło.

Ocena: 7/10

Plusy:
+ Realizm
+ Długość zabawy
+ Tryb co-op
+ Ilość broni

Minusy:
- Długość wczytywania się lokacji
- Grafika
- Niepotrzebne uproszczenia

Categories: Informatyka

Comments are closed.